fbpx

Do swojej twórczości podchodziła niezwykle osobiście – wyczuwa się w niej tragiczne lata nastoletniości spędzonej w gettach (w Pabianicach i Łodzi), a następnie w obozach koncentracyjnych w Bergen-Belsen i czeskim Teresinie. W latach dorosłości choroba nowotworowa pozbawiła ją szansy na posiadanie biologicznego potomstwa.

Przez całą jej twórczość powracać będzie temat przemian zachodzących w ciele oraz bolesne doświadczenie wojny. Uważna obserwacja własnego cierpienia i powolnego rozpadu udręczonego chorobą ciała doprowadziły Alinę Szapocznikow do stworzenia indywidualnego języka form odwołujących się do ludzkiej fizjologii.

Od początku lat 60. wprowadzała do swoich prac coraz to nowsze materiały, osiągając zaskakujące, nowatorskie efekty. Łączyła różne struktury i tworzywa (m.in. poliester i poliuretan), które umożliwiły jej eksploatowanie nieskończonych możliwości i form ludzkiego ciała.

Jej twórczość to niekończąca się próba pokonania śmierci poprzez afirmację życia. Zmaganie się z materią, nieuchronnie skazaną na przemijanie i destrukcję. Rzeźby Szapocznikow są trochę jak horkruksy – w niezliczonych odciskach swoich piersi, ust czy brzucha artystka pozostawiła cząstki siebie i swojego istnienia.

Niedopowiedzenie rzeźb i asamblaży Szapocznikow z późnego okresu twórczości wzbudzają zarówno smutek, jak i spokój. Ich kruche piękno daje nadzieję, że człowiek może przetrwać – poprzez utrwalenie w materii choćby niewielkiego odprysku swojej biologicznej obecności na Ziemi.

Jednym z takich odprysków jest gipsowy odlew kobiecej twarzy, zdefragmentowanej i oderwanej od ciała. Uwidacznia się w nim owe rozpaczliwe dążenie do przetrwania i brak zgody na przeminięcie bez pozostawienia po sobie śladu fizycznej egzystencji. To również intymna, autobiograficzna rejestracja ciała w rozpadzie.

Alina Szapocznikow była pierwszą polską artystką odnoszącą się do cielesności, którą badała w wymiarze społecznym, kulturowym i egzystencjalnym. Dzięki swojej odwadze, ciągłemu przekraczaniu granic oraz przełamywaniu tematów tabu, wykreowała piękną, poruszającą opowieść o własnej śmierci ?

~ ola

Alina Szapocznikow (1926–1973)
Bez tytułu
1965
Galerie Loevenbruck