fbpx

Relacja Matisse’a i Picassa przypomina zacięty pojedynek szachowy. Przez ponad pół wieku dwaj giganci malarstwa wnikliwie obserwowali się nawzajem i rzucali sobie coraz dalej idące wyzwania, odkrywając nieznane dotąd horyzonty sztuki.

🎨🎨🎨

Jest 1905 rok. Henri Matisse ma 36 lat i jest u progu swojej wielkiej kariery. Uchodzi za lidera obozu modernistów oraz najbardziej rewolucyjnego artystę europejskiego, a wszystko to za sprawą „Kobiety w kapeluszu”, którą wywołał niezłe zamieszanie na Salonie Jesiennym. Portret żony zapoczątkował nowy kierunek w malarstwie – fowizm – i przy okazji wywołał prawdziwy skandal. Część publiczności czuła się osobiście urażona chromatyczną eksplozją barw Matisse’a! (brzmi znajomo? 🌈)

Wywołany przez obraz wulkan emocji – od gniewu, poprzez rozbawienie i drwiny, aż po litość i niedowierzanie, a wreszcie podejrzenie choroby psychicznej – wydaje się nie mieć znaczenia dla ekscentrycznych przybyszów z dalekiej Ameryki, którzy na tydzień przed zamknięciem wystawy składają niedowierzającemu Matisse’owi ofertę zakupu kontrowersyjnego portretu. Leo i Gertruda Stein – bo o nich mowa – tym samym obejmują artystę swoim potężnym patronatem.

Wystawę odwiedza jeszcze jeden szczególny gość, dla którego widok „Kobiety w kapeluszu” jest jak uderzenie w twarz. Jest nim przekonany o własnej wyjątkowości, postrzegany jako cudowne dziecko malarstwa 24-letni Pablo Picasso. Do tej pory nikt z jego otoczenia nie stanowił dla niego poważnej konkurencji. Teraz jednak, wobec konfrontacji z dziełem Matisse’a, jego własne, inspirowane twórczością symbolistów obrazy, jawią mu się jako staromodne i prowincjonalne.

Wkrótce zaprzyjaźniony ze Steinami Hiszpanin prosi Gertrudę o zapozowanie mu do portretu. Z pozoru niewinny gest sympatii zamieni się w żmudny projekt, do którego pisarka będzie musiała pozować około 90 razy. Winowajcą jest Matisse, którego coraz bardziej śmiałe obrazy wprawiają Picassa we wściekłość. W końcu wymazuje twarz Gertrudy z płótna, oświadczając: „Kiedy na panią patrzę, nic już nie widzę”. Wyjeżdża w Pireneje, pozostawiając portret nieukończony.

🗿🗿🗿

W górach malowane przez Picassa postaci stają się bardziej surowe, rzeźbiarskie, jakby wykonane z kamienia, a modelunek ich twarzy i rąk przywodzi na myśl archaiczne rzeźby z Osuny. Powróciwszy do Paryża, artysta kończy portret już bez udziału modelki. Obraz zajmie miejsce tuż nad „Kobietą w kapeluszu” Matisse’a, w mieszkaniu Steinów przy ulicy de Fleurus.

~ ola

🎨 + ☕️ = 💕